Przed nami górnicze święto, które chociaż w Sosnowcu nie ma już działającej kopalni, nadal obchodzić będziemy w gronie znajomych z pracy, przyjaciół czy rodziny. To już na zawsze pozostanie element sosnowieckiej tradycji. A jakie były Barbórki przed laty? Sprawdziliśmy, co działo się w Sosnowcu 90, 80, 70, 60, 50, 40, 30, 20 i 10 lat temu. Historię udało się odtworzyć dzięki archiwalnym wydaniom „Ekspresu Zagłębia”, „Trybuny Robotniczej”, „Wiadomości Zagłębia” i „Kuriera Miejskiego”.
90 LAT TEMU – 1935 ROK
Dziewięćdziesiąt lat temu, w 1935 roku, większość górników nie była w nastroju do świętowania. Wciąż szalał kryzys gospodarczy lat trzydziestych. Tuż przed Barbórką kopalnia Milowice wysłała 90 osób do pracy na kopalniach Niwka i Modrzejów, a kolejnych 200 robotników na dwutygodniowy urlop wypoczynkowy, po powrocie z którego mieli rozpocząć 3-miesięczny urlop turnusowy. Z kolei dyrekcja kopalni Hrabia Renard wymówiła pracę wszystkim zatrudnionym na powierzchni i w sortowni. Ale zagłębiowskie kopalnie zorganizowały wspólne obchody Dnia Górnika w Szkole Górniczo-Hutniczej w Dąbrowie Górniczej. Na scenie udekorowanej portretami marszałka Józefa Piłsudskiego i prezydenta Ignacego Mościckiego odznaczenia odebrali górnicy kopalń: Hrabia Renard, Milowice, Niwka, Modrzejów, Klimontów, Mortimer, Dorota, Kazimierz i Helena leżących na terenie dzisiejszego Sosnowca. Nie świętowali zredukowani górnicy, którzy aby wyżywić swe rodziny, budowali biedaszyby. Tuż przed Barbórką w jednym z nich w rejonie Zagórza zginął 27-letni Leon Górniak z Borów. Spadł na niego zakończony żelaznym elementem wałek będący częścią prymitywnej windy.
80 LAT TEMU – 1945 ROK
Pierwsza powojenna Barbórka w 1945 roku była dla górników wielkim świętem przede wszystkim dlatego, że jej obchodów zakazali niemieccy okupanci. W kopalni Renard załoga spotkała się rano w sali zbornej, skąd przeszła do miejscowej kapliczki, a potem na nabożeństwo do kościoła na Starym Sielcu. Podczas spotkania na kopalni aż 554 górników odebrało dyplomy za 25 a nawet 40 lat pracy w górnictwie. Na kopalni pracowały więc wtedy jeszcze osoby, które pamiętały strzały pod hutą Katarzyna. Było też mniej oficjalnie, bo zorganizowano akademię górniczą i zabawę taneczną w sieleckiej Sokolni.
70 LAT TEMU – 1955 ROK
Tę samą kopalnię, ale działającą już jako kopalnia Stalin, mogli w 1955 roku odwiedzać uczestnicy wycieczek, broń Boże indywidualnych, ale tych zorganizowanych przez fabryki, szkoły i spółdzielnie produkcyjne. Główne uroczystości barbórkowe już z udziałem całej wierchuszki partyjno-państwowej zorganizowano w sąsiednich Katowicach, to znaczy Stalinogrodzie. Kibice cieszyli się na spotkanie piłkarskie Stali Sosnowiec z czechosłowackim zespołem Vitkovice Zelezarny, które sosnowiczanie wygrali 1:0 po golu Pawła Krężla. Prasa podkreślała, że kopalnia Niwka-Modrzejów mimo trudnych warunków geologicznych wydobyła z okazji Dnia Górnika 384 ponadprogramowe tony węgla, a jej Oddział IV jeszcze przed końcem roku chce rozpocząć eksploatację dwóch kolejnych ścian.
60 LAT TEMU – 1965 ROK
W 1965 roku Barbórkę już dzień wcześniej zaczęło świętować kierownictwo Dąbrowskiego Zjednoczenia Przemysłu Węglowego, które spotkało się w domu kultury przy ówczesnej ul. Bando (wcześniej i dziś ul. Żytnia). W tym roku kopalnia Mortimer-Porąbka i osiedle Zagórze zyskało zlokalizowany przy ul. Kosynierów basen kąpielowy (dziś działa tam jedna z prywatnych siłowni), a kopalnia Klimontów… sztandar przechodni Ministerstwa Górnictwa i Energetyki za najlepsze wyniki uzyskane w III kwartale. Barbórkę świętowano nie tylko w kopalniach, ale i zakładach współpracujących jak na przykład Sosnowieckie Odlewnie Staliwa przy al. Mireckiego. 32 jubilatów otrzymało specjalne dyplomy, a 15 zakładowych rencistów skierowania na wczasy do Dusznik-Zdroju.
50 LAT TEMU – 1975 ROK
Rok 1975 to już czas wielkich Barbórek i imprez w katowickim Spodku z udziałem Edwarda Gierka i Zdzisława Grudnia. W tym roku Sztandar Pracy otrzymała sosnowiecko-czeladzka kopalnia Milowice-Czeladź, a order wręczał osobiście ówczesny premier Piotr Jaroszewicz. Gerard Kroczek z kierownictwa PZPR mówił: To wysokie odznaczenie niech będzie dla górników i całej załogi kopalni Milowice-Czeladź bodźcem do jeszcze lepszej i efektywnej pracy, do pełnej ofiarności i patriotycznego zaangażowania w realizacji zadań, jakie już za kilka dni uchwali VII Zjazd naszej partii. Jeszcze lepsza i efektywna praca skończyła się tak, że rok później z powodu wyczerpujących się złóż zakład włączono do czeladzkiej kopalni Czerwona Gwardia. W tym roku z okazji Barbórki w Sosnowcu minister oświaty i wychowania Jerzy Kuberski spotkał się też z nauczycielami ze szkół górniczych. A najważniejszym podkreślanym przez prasę aspektem uroczystości barbórkowych był udział w nich delegacji górników radzieckich.
40 LAT TEMU – 1985 ROK
Barbórkowe obchody w 1985 roku, mimo oczywiście organizowanej centralnej akademii, odbywały się znów głównie w kopalniach i zakładowych domach kultury. Górnikom kopalni Sosnowiec zaprezentowała się dziecięca rewia baletowa My-85 z klubu 13 Muz na Sielcu, która pokazała program choregraficzny Rytmy z udziałem aktora Jerzego Czarskiego. W Sosnowcu odbył się też II Ogólnopolski Bieg Barbórkowy (dlaczego nie wrócić do takiej tradycji?). Biegacze pokonywali trasę spod siedziby Dąbrowskiego Gwarectwa Węglowego przy ul. Kaliskiej pod halę Płomienia Milowice. Z okazji Dnia Górnika reporterzy odwiedzili w tym roku nie tylko kopalnie, ale i Fabrykę Maszyn Górniczych Niwka, która produkowała wówczas dla górnictwa m.in. przesuwniki hydrauliczne PH-6 i PH-12 czy siłowniki hydrauliczne dla kombajnów ścianowych i chodnikowych AM-50.
30 I 20 LAT TEMU – 1995 I 2005 ROK
Dzień Górnika w 1995 i 2005 roku świętowano w zupełnie innych nastrojach. Trwająca lub planowana likwidacja sosnowieckich kopalń nie dodawała optymizmu jeśli chodzi o przyszłość tej branży w Sosnowcu. A zmierzch górnictwa miał też ogromny wpływ na życie górniczych dzielnic. W 1995 roku zamiast zdjęć górniczych mundurów w prasie znaleźć można było m.in. tekst „Zapomniany Kazimierz”, w którym opisywano zarośnięty chwastami „Ośrodek” – dzisiejszy Park Kuronia i wynajęty prywatnej spółce dom kultury. – Miejscowym pozostaje tylko Alabama, lokal o nie najlepszej renomie – żaliła się jedna z nauczycielek. Barbórkowe obchody zorganizowano po cichy, w gronie zakładowym i rodzinnym.
10 LAT TEMU – 2015 ROK
Barbórka z 2015 roku to szczególny moment w historii sosnowieckiego górnictwa. W maju tego roku wyjechała na powierzchnię ostatnia symboliczna tona węgla z ostatniej nie tylko w Sosnowcu kopalni Kazimierz-Juliusz. Po latach niezwracania uwagi na górniczą tradycję miasta zaczęto pamiętać o górnictwie. Z inicjatywy dawnych górników KWK Sosnowiec przy szybie Anna na Sielcu stanął wagonik górniczy, a w Barbórkę dołączyła do niego tablica pamiątkowa. Tego dnia oficjalnie nadano też nowemu rondu na Niwce nazwę Rondo KWK Niwka-Modrzejów. Na Kazimierzu Górniczym odbyła się msza i spotkanie górników.
















