Od zaległego meczu z Sandecją Nowy Sącz rozpoczną ligowe zmagania w 2026 roku piłkarze Zagłębia. Zespół z Sosnowca pierwszy mecz w tym roku miał rozegrać w miniony piątek, ale boisko lidera rozgrywek Unii Skierniewice nie nadawało się do gry. Ostatecznie pojedynek został przełożony na 18 marca. Ligowa premiera AD. 2026 w wykonaniu zespołu Wojciecha Łobodzińskiego będzie mieć miejsce we wtorek 24 lutego.
To spotkanie pierwotnie było zaplanowane na 15 listopada 2025, ale ze względu na powołanie do reprezentacji U-19 bramkarza rywali Mateusza Jelenia Sandecja wystąpiła o przełożenie tego meczu. W rezerwowym terminie przewidzianym na przełożone mecze 17. kolejki nie można było grać na ArcelorMittal Parku, bo wówczas swoje spotkanie w Lidze Konferencji rozgrywał Raków Częstochowa, więc ostatecznie termin meczu wyznaczono na 24 lutego. Dla rywali to także pierwszy mecz w tym roku. Z powodu aury mecz Sandecji z Rekordem Bielsko-Biała także nie doszedł do skutku.
Kibice Zagłębia mogli zobaczyć się z piłkarzami sosnowieckiego klubu już podczas prezentacji zespołu, która odbyła się w miniony piątek na pokładzie VIP stadionu ArcelorMittal Parku. Wzięli w niej udział wszyscy piłkarze, także Ci, którzy na razie nie będą mogli pomóc drużynie w walce o ligowe punkty. Rehabilitację po urazie przechodzi Bartosz Boruń i jego gra jest w najbliższym czasie niemożliwa. W ostatnich sparingach trener Łobodziński nie mógł także skorzystać z usług Kacpra Skóry i Jędrzeja Zająca. Obaj doznali urazów w trakcie przygotowań do rundy wiosennej i ich występ w meczu z Sandecją nie wchodzi w grę. Na murawie zabraknie także Bartłomieja Wasiluka, który pauzuje za czerwoną kartkę w kończącym ubiegły rok meczu z Resovią Rzeszów. W składzie na mecz z ekipą z Nowego Sącza prawdopodobnie znajdzie się Szymon Sobczak, który jako ostatni dołączył do zespołu. Trudno jednak wyrokować, czy w ogóle pojawi się na murawie biorąc pod uwagę, że nie zagrał w żadnym ze sparingów sosnowiczan, zaliczył tylko kilka jednostek treningowych, a po raz ostatni w meczu ligowym wystąpił 9 listopada. W meczu Arki z Lechem zaliczył w barwach klubu z Gdyni trzyminutowy epizod…
Do spotkania z Sandecją Zagłębie przystąpi po serii pięciu meczów bez zwycięstwa, w tym dwóch kolejnych porażek. Sosnowiczanie ostatni raz zgarnęli komplet punktów 22 października ubiegłego roku. Wówczas pokonali u siebie Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:0. Dwa kolejne spotkania na własnym stadionie zakończyły się porażkami Zagłębia. 0:2 z Chojniczanką Chojnice i 1:2 z Sokołem Kleczew.
– Mam nadzieję, że po kilku meczach będziemy mogli spoglądać przed siebie, a nie oglądać się za siebie. Czeka nas bardzo trudna runda wiosenna, ale wierzę, że teraz będzie tylko lepiej. Jestem optymistą i liczę, że od pierwszego meczu będziemy punktować. Podczas zimowych sparingów graliśmy z Wieczystą jak równy z równym, graliśmy z Tychami do 80 minuty, jak równy z równym, a więc zespołami z I ligi. To pokazuje nasz potencjał. Teraz trzeba to przelać na walkę o ligowe punkty. Trzon drużyny jest zachowany, mam nadzieję, że nowi piłkarze będą wartością dodaną. Oczywiście trochę namieszały na urazy i musimy te klocki poukładać, ale mimo to jestem dobrej myśli – podkreśla trener Zagłębia Wojciech Łobodziński.










