• O nas
  • Reklama
  • Kontakt
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Kurier Miejski
  • Wydarzenia
    • Ogólne
    • Kultura
    • Sport
  • Kontakt
    • Tutaj dostaniesz „Kuriera”
    • Ważne telefony i adresy e-mail
    • Petycje i wnioski
    • Przetargi
  • Reklama
  • Ogłoszenia drobne
  • Promujemy Sosnowiec
  • Spacerownik
  • O nas
    • Archiwum
  • Wydarzenia
    • Ogólne
    • Kultura
    • Sport
  • Kontakt
    • Tutaj dostaniesz „Kuriera”
    • Ważne telefony i adresy e-mail
    • Petycje i wnioski
    • Przetargi
  • Reklama
  • Ogłoszenia drobne
  • Promujemy Sosnowiec
  • Spacerownik
  • O nas
    • Archiwum
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Kurier Miejski
Strona główna Historia

„Nowe” dzielnice Sosnowca

dodane przez redakcja
3 kwietnia 2025
w Historia, Kultura, Miasto, Ogólne, Wydarzenia
„Nowe” dzielnice Sosnowca
Udostępnij na FacebookuTweetnij

W piątek 4 kwietnia Sosnowieckie Centrum Sztuki Zamek Sielecki zaprasza na wernisaż wystawy „Sosnowiec 1975. Nowe dzielnice” poświęconą 50. rocznicy przyłączenia do Sosnowca miast Zagórze, Klimontów i Kazimierz Górniczy (w składzie z Porąbką, Juliuszem, Ostrowami Górniczymi i Maczkami). O wystawie i o tym, jak Sosnowiec stał się dzisiejszym Sosnowcem rozmawiamy z Anną Urgacz-Szczęsną, kuratorką wystawy.

Rok 1975 to czas jednej z największych reform administracyjnych w historii Polski. W skali makro zamiast 17 województw – 49. W skali mikro – łączenie małych miast z większymi. Tak było w przypadku Sosnowca, który w połowie 1975 roku wchłonął trzy miasta: Zagórze, Klimontów i Kazimierz Górniczy, który dwa lata wcześniej wchłonął miasto Porąbka.

Przyłączenie lub połączenie, bo takie sformułowania można też znaleźć w ówczesnej prasie, było następstwem właśnie tej reformy. Od 1 czerwca 1975 roku przyłączono do Sosnowca dotychczasowe miasta: Zagórze, Klimontów i Kazimierz Górniczy. Miasto podwoiło swoją powierzchnię z 41 do 92 kilometrów kwadratowych. Zwiększyła się też ludność ze 144 tysięcy do 195 tysięcy. A już dwa lata później miasto osiągnęło 200 tysięcy mieszkańców. To była bardzo duża zmiana na mapie i nie tylko.

Dlaczego Zagórze, Klimontów i Kazimierz Górniczy zostały częścią właśnie Sosnowca? Ani mieszkańcy, ani lokalne władze chyba nie miały w tym zakresie wiele do powiedzenia.

Właśnie chyba nie. Badając ten temat nie znalazłam odpowiedzi na pytanie, dlaczego te miasta przyłączono właśnie do Sosnowca. Właściwie Klimontów najbardziej naturalnie pasował do tego miasta, ale w przypadku Zagórza pewnie w grę wchodziła też Dąbrowa Górnicza. Zagórze, zresztą, do dzisiaj ciągnie do Dąbrowy, chociażby młodzi ludzie wybierają chętnie tamtejsze licea. Z Sosnowcem sprzed 1975 r. nie miał też wiele wspólnego Edward Gierek, który urodził się w Porąbce a mieszkał w Zagórzu. A trzeba przyznać, że plany przyłączenia Zagórza do Sosnowca lub Dąbrowy Górniczej były już w okresie międzywojennym. Pokazujemy to również na wystawie.

Jak tę decyzję przyjęli zwykli mieszkańcy?

Nie znalazłam bezpośrednich relacji mieszkańców. Jest bardzo dużo cytatów prasowych z tego okresu z tym, że prasa z tamtych lat, wiadomo, nie dopuszczała raczej głosów krytycznych, ale przedstawiamy to, co oficjalnie się wówczas ukazało. Innych oficjalnych kanałów informacyjnych wtedy przecież nie było, a dzisiejsze relacje z uwagi na upływ czasu nie byłyby wiarygodne. Liczę, że takie opinie mogą pojawić się w czasie wystawy.

Te zmiany to zmiany w ujęciu geograficznym, demograficznym, ale też codziennym. Chociażby sprawy urzędowe mieszkańcy do tej pory załatwiali w Miejskich Radach Narodowych w Zagórzu, Klimontowie i Kazimierzu Górniczym, a teraz ze wszystkim musieli jechać do Sosnowca.

Z jednej strony tak, ale z drugiej trzeba pamiętać, że te miasta należały do powiatu będzińskiego, który tak jak wszystkie powiaty został wtedy zlikwidowany, a jazda do Sosnowca była jednak mniejszym problemem niż do Będzina, w którym też pewne sprawy załatwiano. Stare władze zostały zlikwidowane. Mamy zdjęcia z pierwszej sesji Miejskiej Rady Narodowej w nowym Sosnowcu, która odbyła się w Kazimierzu Górniczym. Gospodarczo w Sosnowcu funkcjonowało od 1975 roku pięć kopalń bo do Milowic, Sosnowca i Niwki-Modrzejowa doszły duże kopalnie Kazimierz-Juliusz i Czerwone Zagłębie. Dla gospodarki miasta to był duży plus. Prasa rozpisywała się też o tym, że miasto zyskało mnóstwo terenów pod budownictwo mieszkaniowe. To czas, gdy w Zagórzu i Klimontowie powstają osiedla dla pracowników Huty Katowice, ale też w Kazimierzu Górniczym powstaje osiedle Wagowa. Miasto zyskało też dwa obiekty wypoczynkowe – ówczesny Park Leśna i Balaton.

I paradoksalnie, Sosnowiec stał się wtedy miastem bardziej rolniczym, bo wtedy w dzisiejszych wschodnich dzielnicach tego rolnictwa było całkiem sporo.

Zgadza się. Będzie to można też zobaczyć na wystawie. Dziennikarze pisali, że pewna grupa osób utrzymuje się z rolnictwa, chociaż dominowali oczywiście górnicy. Najdłużej taki charakter zachowały Porąbka i Ostrowy Górnicze.

Zmiana nazw ulic w nowym dużym Sosnowcu to największy problem związany z przyłączeniami?

Był to na pewno spory problem. Do zmiany zakwalifikowano 139 nazw ulic: 45 w Kazimierzu Górniczym, 37 w Klimontowie, 34 w Zagórzu i 23 w dotychczasowych granicach Sosnowca. Przyjęto zasadę, że tam gdzie ulica jest najdłuższa i mieszka przy niej najwięcej osób, to nazwa zostaje tak, żeby nie było, że zmiany następują tylko w przyłączonych dzielnicach. Nie zawsze sprawa była trafiona jak z ul. Kruczkowskiego, którą z uwagi na największą liczbę mieszkańców pozostawiono w centrum miasta, a w Kazimierzu Górniczym przemianowano na ul. Morcinka, a to z Kazimierzem Górniczym związany był przecież przed wojną Kruczkowski.

Inna sprawa, że epilog do tej historii dopisała akcja dekomunizacyjna sprzed kilku lat.

Tak. Dziś już takiej ulicy w Sosnowcu nie ma.

Mentalnie mieszkańcy szybko przyjęli te zmiany? Wydaje się, że do dziś niektórzy jeszcze używają chociażby dawnych nazw tych ulic.

Myślę, że przyjęli to do wiadomości, chociaż gdy rozmawiam z mieszkańcami Kazimierza Górniczego, to oni oczywiście uznają, że żyją na terenie Sosnowca, ale mówią nie, że mieszkają w Sosnowcu, tylko w Kazimierzu Górniczym. Inna sytuacja jest w nowej części Zagórza, bo gdy Zagórze przyłączano do Sosnowca, to wielu z nich jeszcze tam nie było. Oni przyjechali już w drugiej połowie lat siedemdziesiątych do Sosnowca. Ale w starych dzielnicach ta pamięć o dawnej samodzielności rzeczywiście jest.

Po zmianie ustroju przyłączone w tym samym okresie Radzionków do Bytomia czy Wojkowice do Będzina usamodzielniły się. Jeszcze w czasach PRL Sławków przeforsował odłączenie od Dąbrowy Górniczej. W Sosnowcu nie było chyba takich separatystycznych tendencji?

Nie słyszałam, żeby w którejś z przyłączonych wówczas dzielnic miało się coś takie dziać. Ale faktycznie, w wielu przypadkach tak było. Zmiany na mapie bywały bardzo różne.

Co zobaczymy na wystawie?

Przede wszystkim zdjęcia z tamtego czasu. To fotografie bardzo często po raz pierwszy publikowane. Pochodzą ze zbiorów Jana Bebłota, Elżbiety Markowiak, Mariana Podgórskiego (ze zbiorów Jarosława Sobaszka) czy państwa Jeleńskich. Nieocenioną pomocą był naczelny zagórzanista Artur Ptasiński. Będzie można się też zapoznać z historią rozwoju terytorialnego Sosnowca między 1902 a 1975 rokiem. Wystawa będzie czynna do 15 czerwca, z kolei w niedzielę 25 maja o godz. 16 zapraszam na oprowadzanie kuratorskie.

TROCHĘ HISTORII
Zagórze przez wiele lat było siedzibą gminy, do której należał również Klimontów. W 1954 roku dotychczasową gminę podzielono na dwa osiedla, które w 1967 roku uzyskały prawa miejskie. Ostatnim przewodniczącym Prezydium MRN w Zagórzu był Józef Grad, a w Klimontowie – Bolesław Stoszek. Prezydium w Zagórzu mieściło się przy ówczesnej ulicy Armii Czerwonej 43 (budynek stał naprzeciw Technikum, dziś już nie istnieje), a w Klimontowie w dzisiejszym Ośrodku Interwencji Kryzysowej przy ul. Kraszewskiego 21. Kazimierz Górniczy do 1950 roku był częścią gminy olkusko-siewierskiej. W 1950 roku utworzono gminę Kazimierz, która w 1954 roku zyskała status osiedla. W 1967 roku osiedla Kazimierz Górniczy i Ostrowy Górnicze połączono w miasto Kazimierz Górniczy, które w 1973 roku wchłonęło miasto Porąbka. Ostatnim przewodniczącym Prezydium MRN w Kazimierzu Górniczym był Stefan Bigaj, a urząd mieścił się przy ul. Głównej 15

Następny artykuł
UROCZYSTA GALA ROZDANIA NAGRÓD W WOJEWÓDZKIM KONKURSIE LITERACKIM „EKO-LIST DO POSTACI MITOLOGICZNEJ”

UROCZYSTA GALA ROZDANIA NAGRÓD W WOJEWÓDZKIM KONKURSIE LITERACKIM „EKO-LIST DO POSTACI MITOLOGICZNEJ”

Kup bilet już dzisiaj!

Kup bilet już dzisiaj!

Siatkarska bitwa o medale w Sosnowcu

Siatkarska bitwa o medale w Sosnowcu

Reklama

Kurier Miejski

„Kurier Miejski” czasopismo samorządowe
– Sosnowiecka Sieć Szerokopasmowa Sp. z o.o.
41-200 Sosnowiec, ul. 3 Maja 11 pok. 216-218
e-mail: redakcja@kuriermiejski.com.pl
tel. 600 676 194

Menu

  • Wydarzenia
    • Ogólne
    • Kultura
    • Sport
  • Kontakt
    • Tutaj dostaniesz „Kuriera”
    • Ważne telefony i adresy e-mail
    • Petycje i wnioski
    • Przetargi
  • Reklama
  • Ogłoszenia drobne
  • Promujemy Sosnowiec
  • Spacerownik
  • O nas
    • Archiwum

Pogoda

Dabrowa Gornicza, PL
13°
Partly Cloudy
05:2519:56 CEST
odczuwalna: 11°C
wiatr: 18km/h W
wilgotność: 24%
ciśnienie: 1024.38mbar
indeks uv: 4
wtśrczwptsob
13°C / 0°C
10°C / -2°C
13°C / 4°C
18°C / 4°C
20°C / 7°C
Dabrowa Gornicza, PL climate ▸
  • O nas
  • Reklama
  • Kontakt

© 2023 Kurier Miejski. Wszystkie prawa zastrzeżone. Polityka prywatności.

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Wydarzenia
    • Ogólne
    • Kultura
    • Sport
  • Kontakt
    • Tutaj dostaniesz „Kuriera”
    • Ważne telefony i adresy e-mail
    • Petycje i wnioski
    • Przetargi
  • Reklama
  • Ogłoszenia drobne
  • Promujemy Sosnowiec
  • Spacerownik
  • O nas
    • Archiwum

© 2023 Kurier Miejski. Wszystkie prawa zastrzeżone. Polityka prywatności.

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zobacz naszą Politykę prywatności.