Ponad setka psów i około osiemdziesięciu kotów przebywa aktualnie w schronisku dla bezdomnych zwierząt w sosnowieckiej dzielnicy Milowice. Nasza placówka jest już po kontroli, która określiła warunki przebywania zwierząt w tym miejscu jako bardzo dobre.
Sytuacja w schroniskach dla bezdomnych zwierząt to jeden z głównych tematów obecnych aktualnie w debacie publicznej. Niestety, nie we wszystkich takich miejscach psy i koty przebywają w odpowiednich warunkach, a w niektórych z nich stwierdzono szereg uchybień. Kontrola odbyła się także w schronisku dla bezdomnych zwierząt w Sosnowcu-Milowicach.
– Jesteśmy po kontroli ze strony m.in. powiatowego i wojewódzkiego lekarza weterynarii. Protokół pokontrolny ocenia warunki, w których przebywają nasze zwierzaki jako bardzo dobre. Są też kosmetyczne zalecenie związanie z dodatkowym opisaniem boksów czy dołożeniem mat dezynfekujących – mówi Marcin Jakubczak, dyrektor Miejskiego Zakładu Usług Komunalnych, w ramach którego działa schronisko.
W Milowicach przebywa aktualnie około 115 psów i 80 kotów. Wszystkie zwierzęta przebywają w ogrzewanych boksach. Inwestycje, które miały tu miejsce w ostatnich latach doprowadziły do tego, że we wszystkich pomieszczeniach jest ogrzewanie. Kończą się też kolejne prace związane z przebudową boksów dla kotów. Gotowych jest już 75 takich pomieszczeń (w każdym mogą przebywać 3-4 koty), prace toczą się aktualnie w trzech ostatnich.
Cały czas do schroniska trafiają nowe zwierzęta – nie tylko psy i koty. Ostatnio przywieziono tu również m.in. papugę i królika. Takie zwierzaki nie zostają tu jednak na długo, ale trafiają do pogotowia leśnego, minizoo w Kazimierzu Górniczym czy Egzotarium. Nowi lokatorzy docierają, ale również znajdują nowe domy, bo na bieżąco dochodzi tutaj do kolejnych adopcji. Dzięki zaczipowaniu zwierzęta do swoich stałych domów – zarówno właściciele zaginionych psów czy kotów odnajdują je w Milowicach, ale i pracownicy schroniska dzięki czipom mają możliwość powiadomienia ich, że ich zguba znajduje się tutaj i można ją odebrać.
– Aby zaadoptować zwierzaka, trzeba przede wszystkim umówić się z jednym z wolontariuszy. Na teren schroniska nie wpuszczamy, a zapoznanie ze zwierzęciem odbywa się na zewnątrz. Po takich spacerach zapoznawczych najczęściej dochodzi do adopcji. W przypadku kotów wymagamy, aby balkon był osiatkowany – mówi Marcin Jakubczak.
Od najbliższego numeru „Kuriera Miejskiego” rozpoczniemy publikację informacji o przeznaczonych do adopcji psów i kotów. Zachęcamy, bo to dobry sposób na znalezienie czworonożnego przyjaciela.










