Niwka to jedna z tych dzielnic Sosnowca, na które górnictwo wywarło niemały wpływ. Kopalni Niwka-Modrzejów nie ma już od prawie trzydziestu lat, ale górnicze tradycje są tu wciąż żywe. Przypomina o nich m.in. izba regionalna, którą w 2024 roku otwarto przy Szkole Podstawowej nr 15. Kilka dni temu stanął przed nią górniczy wagonik.

Izba regionalna przy niweckiej „piętnastce” to miejsce, w którym zgromadzono stare górnicze mundury, mapy, dokumenty czy zdjęcia przedstawiające kopalnię Niwka-Modrzejów i jej pracowników. Ostatnią tonę węgla wydobyto tutaj 30 czerwca 1999 roku, a likwidacja zakładu do dzisiaj budzi na Niwce sporo emocji. Gdy z krajobrazu Niwki i Modrzejowa zniknęły górnicze wieże szybowe, w domach wciąż pamiętano o górniczych tradycjach. Teraz, gdy dorasta już drugie pokolenie nie pamiętające czynnej kopalni przypomina o nim izba regionalna.
– Nasza izba cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem mieszkańców. Często dzwonią do nas grupy, które chciałby ją odwiedzić. Oprowadza ich nasza nauczycielka Iwona Sikorska-Dymanus – opowiada Anna Malecka, dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 15 w Sosnowcu-Niwce. – Cały czas trafiają też do nas dodatkowe eksponaty. A to ktoś znalazł mundur górniczy, a to jakąś lampę i dzwoni, że chce ją do nas przynieść – dodaje.
Na początku stycznia przed szkołą, przy wejściu do izby regionalnej trafił górniczy wagonik. Wszystko za sprawą mieszkańca dzielnicy Włodzimierza Gieresia, który pozyskał go z likwidowanej właśnie kopalni Wujek w Katowicach. 600-kilogramowy wagonik stoi na kawałku toru. Gdy ustąpi zima, ma być ogrodzony. Ma się też przy nim pojawić informacja o tym, skąd został pozyskany. Niewykluczone, że pojawi się w nim także… węgiel. Mieszkańcom Niwki za dbałość o regionalną historię i tożsamość należą się ogromne brawa.










