• O nas
  • Reklama
  • Kontakt
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Kurier Miejski
  • Wydarzenia
    • Ogólne
    • Kultura
    • Sport
  • Kontakt
    • Tutaj dostaniesz „Kuriera”
    • Ważne telefony i adresy e-mail
    • Petycje i wnioski
    • Przetargi
  • Reklama
  • Ogłoszenia drobne
  • Promujemy Sosnowiec
  • Spacerownik
  • O nas
    • Archiwum
  • Wydarzenia
    • Ogólne
    • Kultura
    • Sport
  • Kontakt
    • Tutaj dostaniesz „Kuriera”
    • Ważne telefony i adresy e-mail
    • Petycje i wnioski
    • Przetargi
  • Reklama
  • Ogłoszenia drobne
  • Promujemy Sosnowiec
  • Spacerownik
  • O nas
    • Archiwum
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Kurier Miejski
Strona główna Spacerownik

Spacer po zagórskim cmentarzu – cz. 2

dodane przez redakcja
27 grudnia 2024
w Spacerownik
Spacer po zagórskim cmentarzu – cz. 2
Udostępnij na FacebookuTweetnij

Pierwszą część spaceru zakończyliśmy przy mogile zbiorowej ofiar masakry pod hutą Katarzyna. W tym szczególnym miejscu rozpoczniemy dalszą wędrówkę poprzez czasoprzestrzeń zagórskiej nekropolii.

Kierujemy się na wschód, by po chwili dojść do skrzyżowania. Znajduje się przy nim okazały grobowiec, w którym spoczywają – dr Seweryn Aleksander Widera* oraz jego siostra Janina. Seweryn Widera urodził się 8 stycznia 1866 roku w miejscowości Aleksandrowo – obecnie Aleksandrów Kujawski, w Zagłębiu Dąbrowskim zamieszkał w 1894 roku. Początkowo pracował w tymczasowym szpitalu cholerycznym na Redenie. Następnie został lekarzem zakładowym Towarzystwa Kopalń i Zakładów Hutniczych Sosnowieckich. Mieszkał w Zagórzu. Zmarł na gruźlicę (podobnie jak siostra Janina) 29 maja 1901 roku w Hucie Bankowej**. Dr Widera uznawany bywa za pierwowzór postaci doktora Judyma z „Ludzi Bezdomnych” Stefana Żeromskiego.

Grobowiec dr Seweryna Aleksandra Widery oraz jego siostry Janiny.

Grobowiec Widerów został wykonany przez znaną i cenioną warszawską firmę A. Pruszyński (najprawdopodobniej w 1905 r.). W 1997 roku został odrestaurowany za sprawą Zarządu Sosnowieckiego Koła Polskiego Towarzystwa Lekarskiego. W przedsięwzięcie zaangażowani byli: dr Emilian Kocot, inż. Jerzy Bielski oraz proboszcz parafii św. Joachima ks. kan. Stanisław Kocot. Dodam, że dr Emilian Kocot jest wielkim strażnikiem pamięci o doktorze Widerze, który bez wątpienia należy do grona najwybitniejszych Zagłębiaków i jako taki wciąż czeka na odpowiednie upamiętnienie (może jako patron placówki medycznej, ronda lub ulicy?).

Grobowiec Widerów – sygnatura firmy kamieniarskiej.

Kontynuujemy spacer w kierunku wschodnim. Dochodzimy do nadszarpniętej zębami czasu kaplicy grobowej. Spoczywa w niej Józef Wrzosek*** (1847-1923) – powstaniec styczniowy, wójt gminy górniczej, przedsiębiorca branży górniczej i gazowniczej, właściciel fabryczki gwoździ i piekarni w Zagórzu. Józef Wrzosek jest przykładem patrioty, który nie tylko orężem, ale i przedsiębiorczością potrafił przysłużyć się dobru Ojczyzny. Obok kaplicy znajduje się grobowiec, w którym spoczywa Stanisław Wrzosek (1872-1936). Stanisław Wrzosek z wykształcenia był chemikiem, pracował jako nauczyciel, mocno angażował się w działalność niepodległościową, był legionistą. W dworku Wrzosków przy ul. ks. Popiełuszki podczas I wojny światowej kwaterowali polscy żołnierze oraz Żeński Oddział Wywiadowczy I Brygady Legionów. Szefową tej formacji była druga żona Marszałka – Aleksandra Szczerbińska. W zagórskim dworku Wrzosków wielokrotnie bywał Józef Piłsudski.

Obelisk, na którym stał Pomnik Nieznanego Żołnierza. W głębi kadru widać kaplicę grobową Wrzosków.

Na prawo od grobowca Wrzosków, w głębi cmentarza, znajduje się zagadkowy postument. Jest on pamiątką po czasach powojennych, gdy ustawiono na nim Pomnik Nieznanego Żołnierza – kamienną rzeźbę przedstawiającą żołnierza z karabinem na ramieniu. Pomnik ten poświęcony był (i nadal jest) bohaterom I wojny światowej oraz żołnierzom wojny polsko -bolszewickiej 1920 roku****. Został odsłonięty w setną rocznicę wybuchu powstania listopadowego – w listopadzie 1830 roku. Pierwotnie znajdował się przed kościołem św. Joachima.

„Dopisek” na postumencie.

Niestety, podczas okupacji władze niemieckie nakazały jego unicestwienie. Pomnik miał trafić do pobliskiego kamieniołomu i tam zostać rozbity. Całe szczęście rozkaz ten nie został wykonany – dwóch odważnych zagórzaków ocaliło rzeźbę przed zniszczeniem. Józefowi Mercie polecono wykonać to zadanie przy pomocy wozu konnego. Zgodnie z rozkazem udał się więc ulicą Kamienną na Kamionkę, lecz… minął ją i pojechał na cmentarz, gdzie czekał już wspólnik tego ryzykownego przedsięwzięcia. Pan Merta razem z grabarzem Władysławem Mrozem zakopali, a właściwie to „pochowali” rzeźbę za cmentarną kaplicą. Po przejściu frontu w 1945 została ona wydobyta i… pozostawiona na cmentarzu. Ówczesny klimat polityczny nie sprzyjał powrotowi pomnika poświęconego tym, którzy walczyli przeciwko Armii Czerwonej. Pomnik ponownie został ustawiony na cokole, który w niejasnych okolicznościach również znalazł się na cmentarzu – został przeniesiony lub zrekonstruowany. Po wielu latach sfatygowana rzeźba trafiła do Pracowni Konserwacji Dzieł Sztuki w pałacyku Mieroszewskich przy Szpitalnej 1. Po kolejnych kilkunastu latach, 12 listopada 2014 roku pomnik ponownie odsłonięto (na nowym cokole) w pobliżu miejsca pierwotnej lokalizacji, czyli przed kościołem.

W podziemiu kaplicy pochowany jest Józef Wrzosek, w grobowcu spoczywają Stanisław, Pelagia i Tadeusz Wrzoskowie.

 

Nieco na wschód od kaplicy Wrzosków znajduje się grób Alfonsa Rogalewicza (zm. 19.07.1917 r. w wieku 71 lat) – inżyniera górniczego, dyrektora Towarzystwa Kopalń i Zakładów Hutniczych Sosnowieckich.

Jeżeli zbliżymy się do postumentu, to pośród znajdujących się nań inskrypcji znajdziemy jakby ukradkiem poczyniony napis o treści „Bereza”. Zapewne chodzi o symboliczne upamiętnienie obozu pracy przymusowej w Berezie Kartuskiej (1934-39), czyli owianego złą sławą miejsca, w którym więzieni i represjonowani byli przeciwnicy polityczni rządzącej II Rzeczpospolitą sanacji. Na uwagę zasługuje fakt, że w pobliskim Lesie Zagórskim, w tzw. Betoniaku miała funkcjonować podobna placówka nazywana Berezką. Sprawa Berezki jest tyleż interesująca, co tajemnicza i wymaga dalszych dociekań.

Kontynuujemy spacer. Po lewej stronie alejki natrafiamy na mogiłę zbiorową powstańców styczniowych. W bliżej nieokreślonym czasie***** pochowano w niej ludzkie szczątki przeniesione z okolic dawnej remizy Ochotniczej Straży Pożarnej przy ul. ks. Popiełuszki. Wedle tradycji miała znajdować się tam powstańcza mogiła. Jak dotąd nie udało się ustalić daty śmierci, nazwisk oraz zidentyfikować oddziału z którego pochodzili powstańcy.

Mogiła powstańców styczniowych, po prawej widoczny jest krzyż na grobie Edwarda Dąbrowskiego, zadrzewienie po lewej stronie kryje miejsce ostatniego spoczynku czerwonoarmistów.

Po prawej stronie alejki uwagę zwraca stalowy krzyż. Pochowany jest pod nim Edward Dąbrowski – jeden z budowniczych oraz szef działu mechanicznego kopalni Juliusz – należącej do Warszawskiego Towarzystwa Kopalń Węgla i Zakładów Hutniczych. Edward pochodził z Warszawy i był starszym bratem Zygmunta, o którym wspomniałem w pierwszej części artykułu. Zginął w wypadku, w wieku 37 lat – 6 marca 1912 roku podczas zakładania liny nośnej w maszynie wyciągowej zgłębianego wówczas szybu Juliusz. Bliźniacze kute krzyże są elementami charakterystycznymi dla mogił braci Dąbrowskich.

Nadal kierujemy się na wschód. To właśnie stamtąd przybyło 64****** żołnierzy Armii Czerwonej pochowanych w dużej zbiorowej mogile znajdującej się po prawej stronie alejki. Polegli oni w walkach z Niemcami w styczniu 1945 roku. Byli to żołnierze I Frontu Ukraińskiego, 59 Armii dowodzonej przez gen. Iwana Korownikowa. Na terenie Zagórza i Lasu Zagórskiego walczył wtedy (głównie) 296 Pułk Strzelecki wchodzący w skład 13 Dywizji Strzeleckiej. Co roku w Dniu Wszystkich Świętych na mogile płoną liczne znicze upamiętniające śmierć ludzi, którzy w walce z niemieckim okupantem złożyli najwyższą możliwą ofiarę.

Mogiła żołnierzy Armii Czerwonej. Lista 54. poległych żołnierzy została opracowana przez Marka Nuckowskiego. Znajduje się ona tutaj: https://docs.google.com/document/d/1YKkvcrwLMy_1v3ntv8HLnC9Fqva2Xk6WJKX8zU02Js8/edit?tab=t.0

Pogrążeni w zadumie kończymy drugą, ale nie ostatnią część spaceru alejkami cmentarza na Zuzannie.

Tekst i zdjęcia: Artur Ptasiński

Centrum Informacji Miejskiej, tel. 32 265 60 04

*Nieścisłości dotyczące postaci dr. Widery skłoniły mnie do podjęcia poszukiwań wszelkich materiałów dotyczących jego osoby. Ustaliłem dokładną datę i miejsce urodzenia „zagłębiowskiego Judyma” – udało się również dotrzeć do kilku materiałów prasowych z 1901 roku. Z niemałym zdziwieniem odkryłem fakt, że dla Seweryna Aleksandra Widery wystawiono dwa akty zgonu – w dwóch różnych parafiach, w odstępie… czterech lat. Wszystko to skłoniło mnie do dalszych poszukiwań. Jego efektami podzielę się z Państwem w odrębnym artykule.

**Taki zapis znajduje się w akcie zgonu. Prawdopodobnie chodzi o kolonię domów mieszkalnych zlokalizowanych przy hucie. Akty zgonu Seweryna Widery oraz jego siostry Janiny spisano w języku rosyjskim – w sposób dość trudny do odczytania. Zostały one brawurowo przetłumaczone przez Grażynę Kowalską.

***Nieco więcej informacji na temat rodziny Wrzosków znajdziecie Państwo w artykule „Powstańczym szlakiem przez Zagórze” – tekst jest dostępny TUTAJ

****Istnieją niepotwierdzone informacje, wedle których pod pomnikiem miała być pochowana urna z prochami lub z ziemią z któregoś z pobojowisk I wojny światowej.

*****Być może stało się to w roku 1983. Niestety, jak dotąd nie udało mi się odnaleźć rzetelnych informacji na ten temat.

******Marek Nuckowski – fascynat i badacz historii Zagłębia zidentyfikował nazwiska 54 żołnierzy. Wszyscy walczyli w szeregach 296 Pułku – listę nazwisk można zobaczyć klikając link pod zdjęciem. Pozostałych 10 żołnierzy mogło należeć do innych formacji lub umrzeć po pewnym czasie w wyniku odniesionych ran lub chorób.

Następny artykuł
Przewodnik po sosnowieckich klubach seniora

Przewodnik po sosnowieckich klubach seniora

Kacperek to pierwszy sosnowiczanin urodzony w 2025 roku

Kacperek to pierwszy sosnowiczanin urodzony w 2025 roku

Dlaczego warto angażować do przeglądów budowlanych lokalne firmy?

Dlaczego warto angażować do przeglądów budowlanych lokalne firmy?

Reklama

Kurier Miejski

„Kurier Miejski” czasopismo samorządowe
– Sosnowiecka Sieć Szerokopasmowa Sp. z o.o.
41-200 Sosnowiec, ul. 3 Maja 11 pok. 216-218
e-mail: redakcja@kuriermiejski.com.pl
tel. 600 676 194

Menu

  • Wydarzenia
    • Ogólne
    • Kultura
    • Sport
  • Kontakt
    • Tutaj dostaniesz „Kuriera”
    • Ważne telefony i adresy e-mail
    • Petycje i wnioski
    • Przetargi
  • Reklama
  • Ogłoszenia drobne
  • Promujemy Sosnowiec
  • Spacerownik
  • O nas
    • Archiwum

Pogoda

Dabrowa Gornicza, PL
17°
Sunny
05:4519:40 CEST
odczuwalna: 16°C
wiatr: 18km/h NNW
wilgotność: 36%
ciśnienie: 1019.98mbar
indeks uv: 0
sobndzponwtśr
18°C / 5°C
18°C / 6°C
9°C / 3°C
10°C / 1°C
12°C / 3°C
powered by Weather Atlas
  • O nas
  • Reklama
  • Kontakt

© 2023 Kurier Miejski. Wszystkie prawa zastrzeżone. Polityka prywatności.

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Wydarzenia
    • Ogólne
    • Kultura
    • Sport
  • Kontakt
    • Tutaj dostaniesz „Kuriera”
    • Ważne telefony i adresy e-mail
    • Petycje i wnioski
    • Przetargi
  • Reklama
  • Ogłoszenia drobne
  • Promujemy Sosnowiec
  • Spacerownik
  • O nas
    • Archiwum

© 2023 Kurier Miejski. Wszystkie prawa zastrzeżone. Polityka prywatności.

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zobacz naszą Politykę prywatności.