Sosnowiecki tyranozaur noszący miłe i sympatyczne imię Zuzia zyskał zimowy szalik i czapkę. Wszystko dzięki współpracy Wydziału Nauk Przyrodniczych Uniwersytetu Śląskiego i sosnowieckiego Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego.
Posąg tyranozaura przed sosnowiecką Żyletą, jak popularnie nazywa się siedzibę Wydziału Nauk Przyrodniczych (dawny Wydział Nauk o Ziemi) pojawił się w 2008 roku. Niedawno przeszedł mały lifting, a teraz zyskał zimowe ubranie. Dr hab. Prof. UŚ Krzysztof Szopa mówi, że pomysłodawcą ubioru dla Zuzi jest rzecznik prasowy uczelni, który zauważył, że tak robi się w wielu miejscach na świecie.
– To chyba jedyny dinozaur w Polsce udekorowany w ten sposób, a nie wiem czy nie na świecie. Dla nas jest to coś nowego, bo nasza Zuzia wpisała się już w Sosnowiec i Zagłębie bardzo mocno i jest bardzo rozpoznawalna – mówi Krzysztof Szopa.
Uszyciem czapki i szalika zajęły się uczennice kierunków odzieżowych Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Sosnowcu. Szkoły nie trzeba było długo namawiać. Proces szycia trwał dwie doby robocze. Odzież dla Zuzi uszyły Weronika Szady, Sandra Kmiecik i Alicja Jaromin, a projekt koordynowali nauczyciele Aneta Gajos i Cyprian Gerwatowski. Wszyscy otrzymali specjalne podziękowania od Uniwersytetu Śląskiego.
Zuzia to model tyranozaura wykonany na podstawie najbardziej pełnego szkieletu tyranozaura znalezionego na świecie.
– Były to zwierzęta potężne, więc i ubrania byłyby też duże. Szalik ma 12 metrów długości, zaś powierzchnia szalika i czapki w przeliczeniu na metry kwadratowe to około 15 metrów – wylicza dr hab. Szopa.
W ubieraniu dinozaura pomagali pracownicy Miejskiego Zakładu Usług Komunalnych.














