„Gorączka żelaza” to pierwsza w nowym sezonie premiera, którą proponuje widzom Teatr Zagłębia. Spektakl opowiada o czasach budowy Huty Katowice – sztandarowej inwestycji epoki gierkowskiej, która powstała, co prawda, w Dąbrowie Górniczej, ale wpływ miała na całe Zagłębie Dąbrowskie z Sosnowcem włącznie. Z racji rozpoczynającej się rozbudowy i modernizacji sosnowieckiej sceny spektakl będzie miał premierę i będzie grany w Pałacu Kultury Zagłębia w Dąbrowie Górniczej.
Tytuł nieprzypadkowo nawiązuje do filmowej „Gorączki złota”, klasyki kina niemego w reżyserii i z główną rolą Charliego Chaplina. Tak jak dla poszukiwaczy złota złoty kruszec miał być szansą na lepsze życie, tak dla przybyszów z całej Polski spełnieniem tego snu miało być zatrudnienie się w budowanej hucie.
– Ludzie z całej Polski przyjeżdżali tutaj w poszukiwaniu awansu społecznego i lepszego życia. To skojarzyło nam się z gorączką złota, z tym, że w tym przypadku to gorączka żelaza – przypomina Żelisław Żelisławski, dramaturg przedstawienia.
I on, i aktorzy oraz reżyser spektaklu Szymon Kaczmarek (w Teatrze Zagłębia realizował m.in. „Gniew” według książki Zygmunta Miłoszewskiego) przed próbami spotykali się z dawnymi i obecnymi pracownikami huty. Mieli też okazję poznać od środka dzisiejszą hutę ArcelorMittal Poland.
– Poznaliśmy trochę anegdot, trochę półprawd i trochę miejskich legend, bo bardzo interesowało nas, jak temat huty żyje w popkulturze. Szukaliśmy też trochę awanturnictwa w początkach jej budowy – opowiada Szymon Kaczmarek.
Jedna z pierwszych scen spektaklu przedstawia przyjazd nowych pracowników granych przez Michała Bałagę i Aleksandra Blitka na kwaterę w prywatnym domu Carycy – w tej roli Ryszarda Bielicka-Celińska.
– Nasi bohaterowie to przybysze, którzy przyjeżdżają tutaj budować hutę. Pochodzą z ubogich wiosek i chcą tutaj zdobyć pieniądze – opowiadają Michał Bałaga i Aleksander Blitek i podkreślają, że poszukiwania inspiracji w spotkaniach z hutnikami był bardzo ważny.
– Rozmawialiśmy z osobami, które miały możliwość przeczytania tego scenariusza, a są stąd i bardzo mocno akcentowali, że przyziemne rzeczy, które były obok tej wielkiej budowy są bardzo znane i wciąż obecne w lokalnym kolorycie – mówi Michał Bałaga
– Myślę, że tubylcy bardzo się odnajdą w tym spektaklu i będą nim zafascynowani – dodaje Aleksander Blitek.
Obaj panowie mają też rodzinne wspomnienia związane z Hutą Katowice, bo wujek Aleksandra Blitka werbował na Pomorzu pracowników na budowę huty, z kolei rodzina pochodzącego z woj. Świętokrzyskiego Michała Bałagi pracowała w tym miejscu.
Przedstawienie będzie można zobaczyć na gościnnej scenie Pałacu Kultury Zagłębia w Dąbrowie Górniczej.
– To ważny moment, bo otwieramy nowy rozdział i bardzo się cieszymy, że będziemy mogli tu grać przedstawienia i mam nadzieję, że ta współpraca się będzie dalej rozwijać – mówi Justyna Łagowska-Klata, p.o. dyrektora Teatru Zagłębia.
– Dla nas to spore wyzwanie, bo uczymy się czegoś nowego. Organizacyjnie jest to dla nas duże wyzwanie, ale wyzwanie przyjemne, choć w niektórych sytuacjach również trudne. Liczę na to, że wyjdzie nam coś wspaniałego i liczę na współpracę w przyszłości – dodaje Grzegorz Drygała, dyrektor Pałacu Kultury Zagłębia w Dąbrowie Górniczej.
Premiera przedstawienia już we wtorek 2 października.

















