Gdyby ktoś pokusił się o zrobienie ankiety i wskazanie nazw najpopularniejszych sosnowieckich ulic, na pewno w czołówce znalazłaby się Modrzejowska. Wszystkiego, co chcielibyście o niej wiedzieć, a boicie się zapytać – dowiecie się na wystawie, którą przygotowuje właśnie Sosnowieckie Centrum Sztuki Zamek Sielecki. O Modrzejowskiej rozmawialiśmy z jej autorką Anną Urgacz-Szczęsną.
Czy Modrzejowska to ulica, która najbardziej kojarzy się z Sosnowcem?
Chyba tak. Dziś nie spełnia już funkcji handlowych w takim stopniu jak kiedyś, ale dawniej można tam było wszystko kupić i wszystko załatwić. Dlatego była bardzo rozpoznawalna również poza Sosnowcem. Przyjeżdżało się po prostu na Modrzejowską, bo to było centrum handlowego świata. To przez dziesięciolecia była najważniejsza ulica Sosnowca. Kiedy powstała, zamieszkali tutaj ludzie nie tylko z okolic, ale z Warszawy, Łodzi, Częstochowy, ale również z Kobrynia, Wilna, Odessy czy Dawidgródka na Pińszczyznie. Wtedy wszystkie te miasta leżały w Cesarstwie Rosyjskim, a dziś w różnych krajach. Modrzejowska nigdy nie zmieniła swojej nazwy, ale na niektórych pocztówkach sprzed I wojny światowej widnieje napis „ulica Żydowska”. Nie funkcjonowało to oficjalnie, ale pewnie mówiło się tak potocznie.
Modrzejowska była jedną z pierwszych ulic wytyczonych w rejonie oddanego do użytku w 1859 roku dworca. To prawda, że powstała dzięki działkom, które bogaci przeważnie żydowscy kupcy wykupywali od miejscowych rolników, którzy otrzymali je po uwłaszczeniu cara Aleksandra II?
Tak właśnie było. Te działki nadawały się do zabudowy miejskiej, a bliskość dworca temu sprzyjała. Podobno powstała jako druga ulica, bo pierwsza była dzisiejsza 3 Maja. Był to trakt od dworca do nadgranicznego targowego Modrzejowa, który wtedy pełnił jeszcze ważną rolę. Pierwsze zabudowania powstały na dzisiejszym skrzyżowaniu z Targową. Dobrym źródłem, jeśli chodzi o historię Modrzejowskiej, jest księga ludności stałej, która powstała prawdopodobnie po założeniu miasta. Mamy w niej opisany każdy dom. Zachowały się też spisy właścicieli domów z okresu międzywojennego, więc można te dwa dokumenty porównać. Większość sklepów i warsztatów, które się tu wtedy znajdowały, rzeczywiście należały do Żydów.
To była wtedy ulica sosnowieckich bogaczy czy mieszkała też tutaj biedota?
Na pewno osoby, które wybudowały tutaj kamienice, byli bardzo bogaci. To byli przeważnie kupcy. Niektóre kamienice robią wrażenie do dzisiaj. Mieszkało tutaj też dużo biedoty, a bogaci byli właściciele. Powiedziałabym, że skupiało się tutaj mieszczaństwo Sosnowca – lekarze, prawnicy, przedsiębiorcy, kupcy. To była ówczesna elita zarówno finansowa, jak i intelektualna. Wszystko skupiało się w tym miejscu – na Modrzejowskiej, ale też na Targowej, Dekerta czy 3 Maja.
Tak było do czasów II wojny światowej, która była momentem chyba największych zmian społecznych na Modrzejowskiej.
W 1942 roku miały miejsce masowe wysiedlenia po egzekucji przy Domu z Kamienia. To był punkt zwrotny w historii sosnowieckich Żydów. Nastąpiły wysiedlenia do getta i większość ludności do swoich domów już nie powróciła. Okres powojenny to czas, kiedy kamienice zostały przejęte przez miasto i zasiedlone inną ludnością, chociaż część Żydów tutaj powróciła.
Po wojnie Modrzejowska zmieniła się nie tylko społecznie, ale też wizualnie. Do pewnego czasu był tutaj klasyczny podział na jezdnię i chodniki. Zniknęły też stąd najpierw słynne hale Rozwoju, a potem wspomniany już Dom z Kamieniem.
Rzeczywiście, kilka domów ubyło, ale z drugiej strony zamiast nieodżałowanych hal Rozwoju mamy budynek Forum, a zamiast Domu z Kamienia pamiętającego działającą w miejscu dzisiejszego Urzędu Miejskiego hutę Romania, mamy kino Helios. Każda epoka ma tutaj więc swoje miejsce.
Wiemy, które budynki przy Modrzejowskiej są najstarsze i najbardziej zbliżone do pierwotnej Modrzejowskiej?
Nie udało się dokładnie ustalić wieku budynków, ale na pewno trzeba zwrócić uwagę na pierwszą część między Warszawską a Targową. To najlepiej zachowana część, poza numerem chyba 7. Te kamienice mają zwartą zabudowę tak jak to wyglądało na początku. To chyba najbardziej niezmieniony fragment.
Otwarcie wystawy 30 stycznia. Co na niej zobaczymy?
Już w niedzielę 1 lutego zapraszam na godz. 16 na oprowadzanie po wystawie. Będzie ją można oglądać do 17 maja, a w międzyczasie odbędzie się wykład Moniki Kempary o żydowskich mieszkańcach Modrzejowskiej w okresie II wojny światowej. Staramy się zgromadzić dużo oryginalnych pocztówek i zdjęć, ale też przedmiotów wyrabianych na tej ulicy. Będą łyżeczki, czapka chłopięca i oryginalne kafelki braci Hasklowiczów, którzy mieli swój zakład przy Modrzejowskiej.










