Około 3,7 hektara terenu między ulicami Blachnickiego, Paderewskiego i Białostocką, tuż przy nowej linii tramwajowej, zmieni się w najbliższych latach w park z prawdziwego zdarzenia. Powstaną tu alejki z ławkami, tor do jazdy na rolkach, łąki kwietne i miejski sad z drzewami owocowymi, których płody samodzielnie będą mogli zbierać mieszkańcy.

– Wspólnie zmieniamy nasze miasto i staramy się, by było bardziej przyjazne mieszkańcom. Często słyszymy nieprawdziwe informacje, że liczba terenów zielonych w mieście się zmniejsza, a miasto jest betonowane. Tymczasem według GUS-u udział terenów zielonych w Sosnowcu wzrósł w ostatnich latach z 8,6 proc. do 9,1 proc. – podkreśla Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca. – Ten teren przy Białostockiej stał odłogiem przez lata. Przez lata planowano tędy budowę linii tramwajowej i w końcu za naszej kadencji udało się ten projekt zrealizować. Od początku wiedzieliśmy, że w tym miejscu teren pozostanie zielony. Jeden park w Zagórzu już powstał i pięknieje z każdym rokiem. Teraz czas na kolejny, a nie jest to ostatni taki projekt w mieście. Będziemy jeszcze mieć dla mieszkańców niespodzianki – dodaje prezydent.
– W kolejnych latach mieszkańcy mogą spodziewać się, że kolejne tereny zielone będzie poddawane rewitalizacji i oddawane mieszkańcom, tak by sosnowiczanie mieli gdzie spędzać wolny czas. Na Białostockiej kończymy to, co budowniczowie Zagórza i Sosnowca rozpoczęli pięćdziesiąt lat temu – dopowiada Michał Wcisło, zastępca prezydenta Sosnowca.
W nowym parku posadzone zostaną wiśnie piłkowane, grusze, jabłonie, morwy i inne drzewa owocowe. W centralnym punkcie znajdą się łąki kwietne o zróżnicowanym składzie. Tych będzie ponad 5,3 tys. metrów kwadratowych. Piesi będą spacerowali po alejkach wykonanych z wodoprzepuszczalnej podbudowy, ale największą niespodzianką będzie trasa rolkowa o powierzchni ponad 5 tysięcy metrów kwadratowych. To pętla mająca 1,3 km umożliwiająca jazdę w dwóch kierunkach. Nie zabraknie oczywiście ławek, koszy czy też strefy chilloutu z leżakami miejskimi. Alejki zostaną oświetlone.
– Dbamy o to, by nasi mieszkańcy oprócz dobrych warunków mieszkaniowych mieli również dobre warunki rekreacyjne. Niewielu wierzyło, że powstanie tutaj linia tramwajowa. Udało się, a teraz zmieni się miejsce obok. Już pojawiło się w mieście 500 nowych drzew, Dbamy też o to, by z każdym rokiem było więcej nowych łąk kwietnych, zmieniamy też nasze parki – podkreśla Anna Jedynak-Rykała, przewodnicząca Rady Miejskiej.

Z inwestycji cieszą się również radni Rady Miejskiej z dzielnicy Zagórze.
– Park w tym miejscu to spełnienie marzeń mieszkańców. Od dawna czekaliśmy na taką inwestycje. Park będzie świetnie współgrał ze strefą rekreacyjną, która powstała tuż obok w ramach budżetu obywatelskiego – zaznacza radna Halina Sobańska.
– Zagórze jest coraz piękniejsze i coraz bardziej zielone. Myślę, że mieszkańcy będą zadowoleni, bo zyskają nie tylko strefę relaksu na siebie, ale również strefę dla zwierząt – dodaje radna Beata Jankowska.
– Jestem rodowitym zagórzaninem i świadkiem tego, co się tu działo i dzieje. Przy ulicy Polnej, dziś Lenartowicza, mieszkała moja babcia i tu w tym miejscu były kiedyś same pola. Zagórze dziś wygląda zupełnie inaczej. Jestem dumny, że mogę patrzeć na to, jak to wszystko się zmienia. Jest dużo terenów zielonych, a pomysłu kolejnego parku przy Białostockiej należy tylko pogratulować – mówi z kolei radny Jacek Kazimierczak.
Jeszcze w tym roku, Miejski Zakład Usług Komunalnych rozpisze przetarg na projekt wraz z pozwoleniem na budowę. Start prac przewidziano na przyszły rok, a w pierwszej kolejności nasadzona zostanie roślinność oraz wybudowana zostanie ścieżka rolkowa. Kolejny etap przewidywany jest na 2027 rok.
– Mamy duże doświadczenie w tego typu pracach. W 2024 roku Zakład odmienił park przy ul. Maliny, który rok wcześniej od spółdzielni przejęło miasto. Prace były efektem głosowania mieszkańców w Budżecie Obywatelskim. Niegdyś podupadły teren, dzisiaj wygląda zupełnie inaczej. Pojawiły się nowe alejki, pozbyto sypiących się murków, usunięto sypiące się murki, odtworzono klomb, Zakład ułożył nowa instalację elektryczną i oświetlenie, pojawiła się też mała architektura – tłumaczy Marcin Jakubczak, dyrektor Miejskiego Zakładu Usług Komunalnych w Sosnowcu.










